Bezpieczeństwo łańcucha dostaw w dobie konfliktu zbrojnego na Ukrainie

Wyślij link znajomemu

Czynnikami destabilizującymi łańcuch dostaw, kwalifikowanymi jako „czarny łabędź” w analizie ryzyka (zdarzenia mało prawdopodobne, ale mogące spowodować załamanie się biznesu) są oprócz klęsk żywiołowych, napięcia polityczne, konflikty zbrojne.

Wynika to z tego, że łańcuch dostaw jest głęboko osadzony nie tylko w infrastrukturze, ale także w kontekście społecznym, politycznym i gospodarczym. Konflikt zbrojny w Ukrainie coraz mocniej uderza w branżę transportową oraz sektor logistyczno-produkcyjny, który co dopiero zaczynał wychodzić z problemów jakie spowodowała pandemia.

Musimy pamiętać, że transport to krwiobieg gospodarki. Transport to ogniwo, które łączy elementy łańcucha dostaw takie jak: zaopatrzenie, produkcja, magazyny, odbiorca końcowy „Klient”. Zawirowania w dowolnym elemencie łańcucha wpływa na jego sprawność i kondycję, w ekstremalnej sytuacji może nastąpić do jego przerwania. Pęknięcie jednego z ogniw powoduje zerwanie łańcucha, sparaliżowanie przepływu – podkreśla Tomasz Ptaszek, specjalista w Centrum Kompetencyjnym Logistyki Audytel S. A..

Dynamiczny rozwój sytuacji w Ukrainie spowodował, że wielu pracowników narodowości ukraińskiej było zmuszonych do powrotu do swojego kraju, w konsekwencji spowodowało to zakłócenia w europejskim łańcuchu dostaw. Według ostatnich informacji „Związku Pracodawców Transport i Logistyka Polska”,
25 – 30% kierowców (obywateli Ukrainy) wystąpiła do swoich pracodawców z wnioskiem o urlop, aby móc wrócić do kraju. Na polskim rynku ukraińscy pracownicy stanowią grupę około 105 tys. kierowców samochodów ciężarowych.

Firmy transportowe szacują, że z powodu braków kadrowych będą zmuszone do ograniczenia dostępności swojej floty o 10- 20%. Wpłynie to na terminowość i regularność  transportu. W związku z tym należy się liczyć z problemami z zaopatrzeniem, przerwami w produkcji, problemami z zapasami surowców, półproduktów i wyrobów gotowych. Wzrost cen usług transportowych jest nieunikniony nie tylko ze względu na spadek podaży. Jest on wzmacniany wzrostem  kosztów prowadzenia działalności transportowej: wzrost cen paliw, wzrost kosztu pracy.

Trwająca wojna i wdrażane sankcje gospodarcze powodują, że problemy w zaopatrzeniu surowcowo materiałowym rosną. Strumień towarów maleje, łańcuch dostaw napotyka coraz więcej problemów i wielu miejscach ulega przerwaniu. Niestabilność rośnie. Wiele firm automotive oraz FMCG wstrzymuje lub w pewnej części ogranicza swoją działalność produkcyjną oraz dystrybucyjną.

Ukraina jest kluczowym dostawcą podzespołów komponentów dostarczanych do wielu niemieckich zakładów produkcyjnych. To również jeden z największych w Europie producentów zbóż i kukurydzy,  metali oraz nawozów sztucznych i komponentów do ich produkcji. Przerwanie tych łańcuchów dostaw jest zagrożeniem dla całej gospodarki Europy. Skutkiem tego będzie ograniczony dostęp do części produktów i wzrost cen.

Każdy Logistyk wie, że jedyną rzeczą stałą w logistyce jest ciągła zmiana. Pożądane jest jednak, aby mieć przygotowane plany na sytuacje nietypowe, kryzysowe. Plany, które redukują ryzyko poprzez przygotowanie się do tych sytuacji.

Zagadnieniami związanymi z przygotowaniem łańcucha dostaw do sytuacji kryzysowych zajmuje się norma ISO 28000 „System Zarządzania Bezpieczeństwem Łańcucha Dostaw”. Nie jesteśmy w stanie całkowicie wyeliminować zaburzeń w łańcuchu dostaw wywołanych zdarzeniami niespodziewanymi, jednak dzięki odpowiedniemu  zarządzaniu możemy doprowadzić do zminimalizowania oddziaływania tego zakłócenia (zmniejszyć intensywność lub czas oddziaływania) jego poziomu oraz  negatywnych skutków oddziaływujących na gospodarkę. Realizacja zapisów normy umożliwia zaplanowanie działań, sposobu postępowania w momencie wystąpienia zakłócenia, co skutkuje redukcją ryzyka do poziomu akceptowalnego i zapewnia akceptowalną płynność całego łańcucha dostaw.

 

Autor: Tomasz Ptaszek, specjalista w Centrum Kompetencyjnym Logistyki Audytel S. A.